sobota, 26 września 2015

Ten moment

Urodziłem się w fabryce. Rodzimy się, jemy sramy umieramy. W między czasie kieszenie napychamy, dobrobytem wypychamy, całe buzie zapychamy. Ponad stan. Przekroczone wszelkie normy ile można wsadzić dziś do mordy. Ale co mi tam, każdy lubi mieć ponad stan. Więcej, więcej, ciągle więcej. Szkoda że mam tylko dwie ręce. Jednak nie wszędzie tak jest. Bo zwierząt na świecie jest coraz mniej. Wody w rzekach i drzew w lasach. Wolnej przestrzeni, bezpańskiej ziemi, niezbadanych głębin i można tak ciągnąć bez końca... Zapytać: Kiedy zgasną ostatnie gwiazdy te podobne do słońca?- Kiedyś. Jedno jest pewne w chwili tej, że o sobie wiemy najmniej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz