Na wartość nie ma miejsca
Gdy handel nadzieją w agonii
nadzieją na cokolwiek zostało
Nie zupełnie rozumiem koniec
Gdy on lubi tańczyć tak jak ja
W oddechach szukam nieustannie
Proporcji zrównanej z wykorzystaniem
Każdej z możliwych szans
Czy jutro, gdy znowu otworzę oczy
Uda się uszczknąć dla siebie kawałek dnia?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz