sobota, 7 listopada 2015

1

I kiedy już pomalują farbą czarno białą,
każdy kolejny dzień.
można przedzierać się przez zasłonę szarą.
Ale co z tego jeśli,
Ciągle końca nie widać i nagroda stanie się karą.
Możesz tylko marzyć,
Że to wszystko było tylko wilgotną marą
Możesz zacząć się uśmiechać,
Kiedy odkurzasz na raty kupiony dywan.
spojrzysz inaczej bo,
Już się na tym łapiesz i wiesz że nic nie ukrywam
Po prostu wierzę
Że niezależnie jak skończymy dziś i jak zaczniemy jutro
Na to wszystko co chcemy
Wszystko jest zbyt szybko i żyjemy za krótko.

Tacy jesteśmy

Czym jest podanie ręki w świecie 
Gdzie nie jesteśmy w stanie wytrzymać 
spojrzenia które mogłoby porwać kilka sekund?
Tak szybko spuszczamy wzrok szukając bezpieczniej przestrzeni.
Czy to już oznacza tchórzostwo?
Czy to może po prostu zwykły odruch,
który po prostu powoduje, że łatwiej spędzić nam
Każdą sekundę z nosem w naszych smartfonach.
Bo tak skłonni jesteśmy aby być wybiórczy.
Skoncentrowani na piękno, które chcemy omijać
Spragnieni kontaktu, który chcemy skracać.
Złaknieni bliskości gdzie tylko dystans daje nam kontrole.
Żyjemy w zagłuszonym świecie wielkimi hasłami,
na wielkich przestrzeniach, które już nie wiele znaczą.
Sprawnie się nimi posługujemy, manipulujemy.
Niestety one nic nie znaczą.
Znaczą tyle co podróż metrem, z innymi ludźmi takimi jak Ty.
Za każdym razem korelacja między wami jest taka sama.
Żadna. 
Szukanie własnej przestrzeni. Zawłaszczanie jej.
Przesuwanie, ustępowanie. Bez osobowe. 
Nie chcę generalizować.
Ale jeżeli mielibyśmy choć jakąś szanse. Jakość przypadkową.
To najpewniej miniemy się.
Spuścimy wzrok i pójdziemy dalej.
Tacy jesteśmy.